Szkoda że scenka bez oryginalnych dźwięków. Bardzo fajnie grasz i masz ciekawą barwę głosy. W kłapy bardzo dobrze "wchodzisz", nawet przy reakcjach. Słychać lekkie szumy, ale jestem pewny że po małych obróbkach nie będzie ich słychać.
Jak powiedziałeś "program zjazdu był taki", to mi się skojarzyło z tym XD
zimujou, sou puste, szystko, tzn. dyckja jest słabawa, chociaż błędów nie ma jakoś dużo. Przy niemowie chyba trąciłeś mikrofon ręką, albo popfiltr coś świruje, potem przy zuPełnie jakby coś popnęło. Tutaj słychać trochę modulacji, trochę z gardła leci, emocji nie ma praktycznie w ogóle. Jak nagrywasz kilka postaci, to zachowaj spójność, zmieniasz tu głosy, ale te nosorożce się mieszają. Brakuje emocji, na początku smutku i rozpaczy z takim zabawnym patosem, potem wykpiłeś te nosorożce już średnio, a potem brakuje strachu po zjedzeniu mlecza. Brzmisz jakby ta szyszka ci smakowała, a powinieneś jakbyś udawał że ci smakuje, bo jak nie zareklamujesz tej szyszki nosorożcom wystarczająco dobrze, to jest po tobie. Nie jest maksymalnie drewniano, więc jest w tobie nadzieja, ale brakuje wczucia i przemyślenia. Rangi nie przyznaję, mam nadzieję, że poćwiczysz i wrócisz bardziej doświadczony. Pozdrawiam