Przejdę od razu do sedna, żeby mniej bolało. Otóż, u ciebie problemem jest brak pewności siebie przed mikrofonem. Nie mówisz pełnym głosem, szepczesz. I może gdyby twoja postać miała szeptać, to bym nawet nie zauważyła, że coś jest nie tak. Ale niestety, Vaiana stoi w oddaleniu od swojej babki, więc MUSI mówić głośniej. Postaw się w jej sytuacji, babka by jej nie usłyszała, gdyby mówiła takim tonem jak ty to nagrałaś. Nie wiem, czy to kwestia braku odwagi, czy tego, że ktoś akurat był za ścianą. Jeżeli nie mieszkasz sama, przygotuj domowników do tego, że będziesz się nagrywać. Ja z zasady wychodzę z pokoju i krzyczę na cały dom "teraz się nagrywam, nie przeszkadzać", i to działa. A jeżeli po prostu się boisz, to tutaj nie ma innej rady, jak przezwyciężyć strach. Dobrze trafiasz w emocje, które chcesz przekazać, ale ton głosu zwyczajnie je niszczy. Poćwicz jeszcze trochę, i zapraszam za miesiąc.