Lekcja 0 - Technikalia

Moderator: Opiekunowie dialogistów

Awatar użytkownika
nouwak

Dialogista (rekruter)

Dźwiękowiec (rekruter)

Reżyser scenek

Aktor

Dialogista

Dźwiękowiec

Posty: 103
Rejestracja: 09 paź 2016, 21:28

Ten tekst przedstawi kilka spraw technicznych związanych z pisaniem scenariusza. Są to kwestie praktyczne i dość oczywiste. Jeśli sądzisz, że to już wiesz, możesz opuścić ten rozdział i przejść do następnego, w którym rozpocznie się już stricte nauka pisania dialogów.

Format
Scenariusz musi być w jakimś formacie tekstowym. Warto jednak wykorzystać formatowanie, by zwiększyć czytelność, więc txt odpada. To, czy użyjesz Worda, czy LibreOffice'a czy jeszcze czegoś innego zależy od Ciebie.

Końcowa wersja scenariusza powinna być jednak wyeksportowana do pdf-a, gdyż ten format praktycznie każdy będzie mógł otworzyć, podczas gdy nie każdy zawsze ma zainstalowane aplikacje do obsługi odt, doc czy docx. LibreOffice ma wbudowaną opcję eksportu pdf. Można zainstalować wirtualną drukarkę pdf, która pozwoli na stworzenie pdfa z każdej aplikacji umożliwiającej drukowanie.

Polecam, zwłaszcza na początek, tworzenie dokumentów w Google Drive i ustawianie pozwoleń tak, by każdy dysponujący linkiem do dokumentu mógł komentować (edycja nie jest potrzebna). W ten sposób nie jest potrzebna żadna aplikacja, a jeśli aktor stwierdzi, że coś jest nie tak z jakąś kwestią, będzie mógł ją skomentować, a Ty otrzymasz powiadomienie i będziesz mógł/mogła ją poprawić.

Formatowanie
W zasadzie dowolne, pod warunkiem, że będzie czytelne. Przede wszystkim warto logiczne jednostki scenariusza, np. sceny, oddzielać od siebie enterami, używać prostej i wyraźnej czcionki a nie jakiejś ozdobnej, ustawić interlinię na nieco większą, by uniknąć zbitych bloków tekstu i kierować się zdrowym rozsądkiem.

Zawartość
Na początku powinien znajdować się tytuł scenki oraz link do oryginalnej wersji scenki. Jest to ważne, ponieważ to według niej będą oznaczane czasy w dokumencie. Bez linku aktor może wyszukać scenkę w nieco innej wersji, w której nie będą się mu zgadzały czasy.

Następnie powinna pojawić się lista występujących postaci. Można pokolorować je na różne kolory i w dialogach również kolorować ich kwestie, by odróżniały się od siebie wizualnie i aktor mógł je łatwiej wychwycić. Niestety problem powstaje przy dużej liczbie postaci, gdy trzeba wykorzystać wiele kolorów i niektóre są zbytnio do siebie podobne. Mimo wszystko polecam metodę.

Scenariusz, zwłaszcza dłuższy, powinien być podzielony na sceny. Jest to kwestia umowna, gdyż można różnie rozumieć granice scen, jednak najczęściej zmiana miejsca akcji bądź efekt przejścia (np. przez czerń) uznaje się za granice sceny.

Każda scena powinna być opisana czasami granicznymi (początku i końca). Pozwala to aktorom pojawiającym się tylko w niektórych scenach na łatwiejsze nawigowanie między nimi. Można również dopisywać czas do każdej kwestii, ale według mnie wymaga to zbyt wiele wysiłku w stosunku do zysku.

Poszczególne kwestie powinny zaczynać się od imienia postaci, która je wypowiada. Jeśli postać mówi kilka zdań "naraz" jest to jedna kwestia. Jeśli pomiędzy nimi są większe przerwy, są to osobne kwestie i warto zaczynać je od nowej linii, by zaznaczyć ten fakt.

Jeśli postać robi pauzę w obrębie kwestii, zwłaszcza w miejscu, w którym normalnie przerwy by nie było, warto to zaznaczyć wielokropkiem albo innym symbolem, np. "Chciałem ci tylko powiedzieć... co mi leży na wątrobie." albo "Każdy z nich | kiedyś zostanie rycerzem.".

Jeśli masz dodatkowe wskazówki co do danej kwestii, możesz je napisać np. w nawiasach kątowych lub kwadratowych. Wybór nie jest ważny, ale warto się go trzymać, by był jednolity w całym dokumencie. Takie wskazówki mogą zawierać, np. informację, że daną kwestię trzeba zacząć mówić wcześniej niż w oryginale, albo jak umiejscowić poszatkowaną (dużo słów z wyraźnymi przerwami między sobą) kwestię w kłapach. To, co oczywiste dla dialogisty nie zawsze musi być oczywiste dla aktora.

Dźwięki nieartykułowane, takie jak śmiech, sapanie czy okrzyki można, ale nie trzeba umieszczać w scenariuszu. Aktor oglądający scenkę będzie i tak wiedział, jaki odgłos z siebie wydać :) Warto natomiast zaznaczyć we wskazówce dla aktora, jeśli któryś z takich odgłosów chcesz zastąpić kwestią (bo np. coś się nie mieści i można wykorzystać dodatkowy czas, gdy usta są otwarte).
Jestę ustonogię.
ODPOWIEDZ